YELLOW DOG PROJECT – co oznacza żółta wstążka przypięta do obróżki psa?

YELLOW DOG PROJECT, czyli żółta wstążka / bandanka / kokarda przypięta do obróżki lub smyczy psa to najprościej mówiąc prośba o przestrzeń i zachowanie dystansu. Ta ważna międzynarodowa inicjatywa ma na celu uświadamianie opiekunów czworonogów, że psy tak jak ludzie potrzebują przestrzeni i nie powinno się podchodzić, głaska, czy zaczepiać obcego nam zwierzaka.

Czytaj więcej

Ile powinny spać psy i dlaczego tak długo?

Czy wiesz, że psy powinny spać od 12 do nawet 16 godzin dziennie?* To znacznie więcej niż ludzie i mimo, że czworonogi zazwyczaj dobrze dostosowują się do rutyny dnia swojej rodziny, to zdarza się, że warunki, które im stworzyliśmy nie pozwalają na relaks i regenerujący sen.

Często mówi się, że psy mają za mało aktywności w ciągu dnia, rzadziej jednak zastanawiamy się, czy mają odpowiednie miejsce do odpoczynku, dostosowane do tego, co nasz czworonożny przyjaciel lubi. Piszę tu nie tylko o wielkości i miękkości materaca, ale również, w jakim miejscu legowisko jest ustawione. Aranżując przestrzeń dla psa, pamiętajcie, by skupić się na jego preferencjach – m.in. czy woli się schować i spać w oddalonej od codziennego hałasu miejscu, czy np. jak psy pasterskie, lubi mieć wszystko na oku. 

Jakie są konsekwencje niewyspania się u psa?

Zdarza się, że w dłuższej perspektywie czasu zbyt krótki lub jakościowo wątpliwy sen jest przyczyną wielu problemów behawioralnych  — począwszy od nadaktywności, niskiego progu frustracji i obniżenia nastroju po zaburzenia depresyjne, czy lękowe. Z pozoru tak prosta rzecz, jak wybór posłania może znacząco wpływać na stan psychofizyczny naszego przyjaciela. Ponadto, jeśli trenujesz ze swoim psem, to regenerujący sen pozwoli mu na lepsze zapamiętanie nowych umiejętności i poprawi jego zdolności zapamiętywania. Niewyspany pies nie będzie mógł skupić się podczas sesji treningowej, a jego motywacja również będzie znacznie obniżona. 

O czym warto pamiętać, by zadbać o higienę snu psa?

Po pierwsze sprawdźmy, czy posłanie jest wystarczająco duże, źle dobrana leżanka może powodować m.in. ból kręgosłupa, stawów i wzmożone napięcie mięśniowe. Jeśli korzystacie z klatki kennelowej możecie przykryć ją kocykiem, by stworzyć norkę, w której pies spokojnie może odciąć się od bodźców i domowych hałasów. Unikajmy też kładzenia posłania dla psa w miejscach przechodnich takich jak korytarz, czy przy drzwiach wejściowych. Nie podchodź do psa i nie wołaj go, gdy ten drzemie. Ta zasada wydaje mi się oczywista, ale na wszelki wypadek przypomnę. Warto zwrócić na to uwagę, zwłaszcza jeśli macie w domu młodsze dzieci!

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez PSIA MATKA ™ (@psiamatkapl)

Sen w sytuacjach specjalnych

W sytuacji, gdy jedziecie na wakacje lub nawet tylko na weekend weźcie ze sobą posłanie psa, lub chociaż jego kocyk, by poczuł się nowej przestrzeni bezpiecznie i nie miał potrzeby cały czas być w trybie czuwania. Jeśli wiesz, że Twój pies często jest rozemocjonowany przez co, nie może się położyć i zasnąć dobrym rozwiązaniem są wszelkiego typu gryzaki (najlepiej te naturalne) lub zabawki do wylizywania. Takie zajęcie pozwoli mu się wyciszyć i zasnąć. Zwracajmy jednak uwagę czy szczególnie zabawka napełniona jedzeniem jest dostosowana do psa i nie frustruje go czy pobudza jeszcze bardziej.

Na zakończenie „Sleep well dreams come true”

Psy stresują się wieloma rzeczami – zgiełkiem ulicy, wystrzałami, gośćmi, czy jak jesteś dłużej poza domem, dlatego warto zaaranżować mu jego miejsce tak, by jak najbardziej lubił w nim przebywać i mógł się bez żadnych przeszkód zrelaksować. Podpowiem jeszcze byście stale obserwowali Wasze psy, kiedy i gdzie najlepiej im się odpoczywa – wraz ze zmianą pory roku, wiekiem psa, czy np. nowym członkiem rodziny jego preferencje mogą się zmieniać i warto na nie reagować.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez PSIA MATKA ™ (@psiamatkapl)

*Szczeniaczki i Seniorzy mogą przesypiać nawet do 18 h. na dobę

Czytaj więcej

Pies na wakacjach

Wakacje przed nami (już właściwie się rozpoczęły:) w tym krótkim wpisie poruszam wakacyjne top tematy wokół psów i ich opiekunów.

Gdzie pojechać?

To jest zawsze odwieczne pytanie i problem gdzie nam będzie najlepiej z psem. Czy samodzielny domek, czy może pokój hotelowy. Czasy pandemii sporo zmieniły, ale też może nasze standardy poszły w górę i większość osób szuka samodzielnych domków. Tam znajdziemy: ciszę, spokój i zazwyczaj nikt nam w okno nie będzie zaglądał. Byłam przez te 7 lat z psem, w różnych miejscach i niestety często takie domki idą na ilość i mamy dosłownie domek obok domku, nie ma tam ani kameralności, ani żadnej ciszy. To co ładnie wygląda na zdjęciach nie zawsze tak wygląda w rzeczywistości. Hitem, pamiętam było wynajęcie domku z „sublokatorem”, o którym nikt mnie nie poinformował na etapie rezerwacji. Żeby było bardziej dramatycznie, sublokatorem był starszy człowiek, który prawdopodobnie był pierwotnym właścicielem rustykalnego domu i dano mu jedną izbę na „dożycie” a reszta domku była zaaranżowana i wynajmowana przez firmę. Skróciłam wyjazd i wyjechaliśmy wcześniej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez PSIA MATKA ™ (@psiamatkapl)

Razem, a może osobno

Kolejny dylemat szczególnie u początkujących psiarzy: Czy rozstawać się z psem na czas wyjazdu? Zdecydowanie tak,  jeśli tylko mamy zaufaną osobę, która zajmie się odpowiednio naszym psem. Może to być znajomy, który zamieszka w naszym domu i z perspektywy psa, nie za dużo się zmieni – bo będzie u siebie i będzie robić spacery w znanym terenie. Są też indywidualne osoby, które prowadzą kameralne hoteliki u siebie w domach i to też uważam za dobre rozwiązanie. Hotele dla psów, to opcja dla psiaków bezproblemowych, ale jakoś nigdy się nie przekonałam do takiego miejsca. Okres późno szczenięcy to najlepszy czas, żeby przyzwyczaić psa, do tego, że czasem nas nie będzie. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jak się tego nie zrobi za wczasu, to potem ciężko mentalnie rozstać się z psem i co raz trudniej to zorganizować, więc Noaś jest moim „cygańskim dzieciem” od 7 lat i wszędzie jeździmy razem.

Cena za pobyt psa w hotelu

To jest takie temat, który chyba najbardziej mnie bulwersuje. Nie dalej jak tydzień temu, zobaczyłam piękne miejsce w internecie, samodzielne domki, które opisują siebie jako psiolubne, bo można tam pojechać z psem, ALE za dobę dopłata za psa jest 60 zł! Łatwo można policzyć, że za dwa psy i 7-dniowy pobyt, ta dopłata wynosi 840 zł. Za co? Rozumiem koszt dodatkowego sprzątania, niech to będzie 100-150 zł, ale co więcej taki pies korzysta z takiego domku? Śpi tam na własnym kocyku i je z własnej miski i tyle. Nie jest to zatem psiolubne podejście, nie używajcie tego słowa, po prostu napiszcie, że jest dopłata za psa. Niestety mam takie nieodparte wrażenie, że jest to również sztuczna selekcja Klientów, bo żaden zwykły „Kowalski” do takiego miejsca nie pojedzie z psem. Jest całkiem sporo miejsc, które nie pobierają żadnej opłaty za pobyt psa i tym się skutecznie reklamują. [Koszt pobytu psa razem z nami w wybranym miejscu, trzeba też skalkulować z kosztem pobytu w „psim hotelu”]

Kultura osobista

Temat wydawałoby się oczywisty, a jednak nie! Zaczęłabym od tego, że ludzie bardzo różnie podchodzą do spędzanego czasu na urlopie i jest całe grono osób, które jedzie WYPOCZYWAĆ, ale jak się okazuje, jest całe grono osób, które na urlopie BALUJE. To samo się tyczy podejścia do psów. Ta rozwiązłość jakoś przekłada nam się na psa, który na urlopie może wszędzie biegać luzem, kup się nie sprząta, a jak pies szczeka to dlatego, że jest psem. Otóż w miejscowościach wakacyjnych są takie same zasady savoir vivre z psem jak w mieście. Nie można ot tak spacerować bez smyczy (szczególnie jeśli nasz pies się nie słucha,) na plaży są wyznaczone miejsce do „plażowania” z psem tzw. Strefy spacerów ze zwierzętami, gdzie obowiązuje regulamin! W zeszłym roku byłam świadkiem interwencji Straży Miejskiej na psiej plaży, która wlepiła mandat ludziom, których duży pies biegał od prawa do lewa, na nic się zdało tłumaczenie, że była to „psia plaża” tam oczywiście pies może biegać swobodnie ale raczej przy swoim opiekunie, a nie gdzie popadnie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez PSIA MATKA ™ (@psiamatkapl)

Podróżowanie z psem

Kolejnym ważnym tematem jest jak bezpiecznie dowieźć futrzastego przyjaciela do miejsca urlopowania. Jeśli jedziemy samochodem, możemy wybrać klatkę dla psa/transporter albo matę samochodową. W naszym sklepie znajdziecie 3 rodzaje mat samochodowych, które są dopasowane do wielkości psa i tego w jaki sposób podróżujemy. Do wszystkich form przewożenia psa musimy go wcześniej przyzwyczaić, nauczyć go po prostu jak się jeździ 🙂 Wybierać się, na krótsze przejażdżki, nim pojedziemy w jedną długą. Postoje w trakcie długiej podróży robimy w ustronnych miejscach, a nie na mało przyjaznych stacjach benzynowych. Pies podróżujący na tylnej kanapie powinien mieć założone szelki i być przypięty specjalnym pasem do wpięcia do pasów bezpieczeństwa.

Jeśli wybieramy pociąg, to w PKP podróżowanie z psem jest to całkiem popularną opcją. Kupujemy po prostu bilet dla psa, zabieramy ze sobą ulubiony kocyk, miskę na wodę, na wszelki wypadek kaganiec i oczywiście książeczkę zdrowia. Psiaki są dość mile widziane w pociągu i raczej wzbudzają zainteresowanie 🙂 Kupując bilet wybieramy (w miarę możliwości) takie opcje połączeń, żeby pies był po długim porannym spacerze, bo potem w trakcie podróży, nie będzie mieć możliwości na załatwienie potrzeb fizjologicznych. Nie przesadzamy też ze śniadaniem i dokarmianiem w trakcie podróży. Trzeba uważać przy wsiadaniu i wysiadaniu z pociągu i czasem jeśli tylko waga na to pozwala lepiej wziąć psa na ręce, bo schodki wejściowe są dosyć strome.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez PSIA MATKA ™ (@psiamatkapl)

Przezorny ubezpieczony

Na czas wyjazdu można wykupić dla siebie ubezpieczenie turystyczne, nie ma analogicznego ubezpieczenia dla psa. Możemy natomiast sprawdzić czy nasze warunki pomocy Assitance (zakładając, że podróżujemy samochodem) nie zawierają w swoich warunkach pomocy w przewozie także dla psa. Innym pomysłem jest zawarcie ogólnego ubezpieczenia na koszty leczenia psa, które działają całorocznie więc tym samy również w trakcie naszego urlopu z pupilem. Takie ubezpiecznie oferuje np. firma Generali, jednakże ubezpieczenie kosztów leczenia psa obejmuje zdarzenia na terenie Polski! Ma to swój sens, bo składka ubezpieczeniowa jest zapewne wyliczona pod średnie ceny usług weterynaryjnych w Polsce (zagranicą są dużo wyższe).

Życzę Wam bezpiecznych i udanych wakacji z psem.

A Wy macie jakieś tipy na wakacje z psem? Podziel się komentarzem i udanych wakacji 🙂

Czytaj więcej

Pies do adopcji

Bilbo do pilnej adopcji.

Mały 8-letni piesek czeka w Schronisku na Paluchu na swój wymarzony dom. Źle znosi pobyt w Schronisku. Kontakt w sprawie adopcji: Asia 693 120 248, Kamila 609 192 001. Zadzwoń, umów się na spacer, poznaj Blibo, daj mu szanse.

Bilbo, tel. 693 120 248 lub 609 192 001

Dla Bilbo PSIA MATKA przygotuję wyprawkę adopcyjną.

Czytaj więcej

Kooperacyjny trening medyczny i pielęgnacyjny

Kooperacyjny trening medyczny lub pielęgnacyjny* to w założeniu metoda do pracy z psem, dająca nam możliwość wypracowania niewerbalnego dialogu i otrzymania zgody na czynności, które bez wcześniejszych ćwiczeń mogłyby wywołać w naszym czworonogach strach, stres, czy frustrację. 

Czytaj więcej

Czy mogę pogłaskać pieska ?

Pytanie, które było budzeniem się świadomości wśród osób nie posiadających psów, staje się zmorą spacerów. Jako właścicielka „modnej” rasy jestem regularnie zaczepiana na spacerach, inni psiarze również. A właściwie dlaczego chcemy głaskać te cudze psy? Śmiało powiem, że większość psów tego nie lubi.

Czytaj więcej

Noah – rodowód Shiba Inu

Noah reproduktor Shiba Inu ZKwP (FCI)!

Poniżej 4 pierwsze pokolenia i 4 ostatnie pokolenia z rodowodu Noasia (rodowodowe imię Lien z Grodzkiego Zakątka). Najstarsze psy w jego linii sięgają 1930 roku i jest to między innymi sławny Ishi Go Shimane Yamashita oraz Naka Go Akashisou (Akaishisou).

Czytaj więcej