Psia komunikacja, czyli co każdy przewodnik czworonoga powinien wiedzieć  – cz.1 

Po kilku latach świadomego życia z psem jest kilka rzeczy, które wydają mi się oczywiste, jednak jest to bardzo złudne. W rzeczywistości dla wielu osób psia komunikacja jest tematem jeszcze nieodkrytym. Dlatego dziś chciałabym Wam przedstawić kilka informacji, które pozwolą Wam lepiej odczytywać sygnały wysyłane przez psy.

Sygnały stresu

Odpowiednia komunikacja na linii człowiek – pies jest niezbędna do stworzenia relacji opartej na wzajemnym zaufaniu. A więc jak “czytać” własnego psa? Zanim przejdę do opisu konkretnych zachowań, chce zaznaczyć jedną super ważną rzecz – zawsze bierz pod uwagę kontekst sytuacji. To on determinuje znaczenie danego sygnału – przykładowo, ziewanie często jest oznaką stresu lub frustracji, ale jeśli Twój pies właśnie zakończył popołudniową drzemkę, a teraz leniwie się przeciągnął i ziewnął, to raczej nie było to oznaką zdenerwowania. Inaczej już bym to zinterpretowała, gdyby sytuacja miała miejsce u weterynarza, gdy przyjdą do domu goście lub gdy małe dziecko dynamicznie podejdzie do psa. 

Będąc przy temacie dzieci –  często lizanie po twarzy malucha jest interpretowane przez rodziców jako czułość okazywana przez psa, a w rzeczywistości może być to jest delikatna prośba o odejście lub chęć zatrzymania energicznego dziecka. Inne często prezentowane sygnały stresu to – oblizywanie nosa/fafli, odwracanie głowy, ziajanie, czy podnoszenie przedniej łapy.

Prośba o wsparcie

Grupą zachowań, na które również zdecydowanie powinniśmy reagować, to prośby o wsparcie. Pies zaszedł Ci drogę lub spojrzał w Twoją stronę? Możliwe, że właśnie tak Ci mówi, że potrzebuje wsparcia lub czasu, by zaznajomić się z sytuacją. W takich wypadkach pochwały słowne mogą psu pomóc poczuć się lepiej i pewniej w danym otoczeniu. Nie bój się, nie wzmocnisz w nim strachu, a pokażesz, że może na Ciebie liczyć.

Psi savoir vivre

Ważną zasadą psiego savoir-vivre to jest nienachodzenie na siebie na wprost. W psim języku jest to po prostu niegrzeczne. Obserwując psy dziko żyjące, zazwyczaj możemy zobaczyć, jak podchodzą do siebie po dużym łuku. My mieszkając na osiedlach czasami nie mamy wyjścia i musimy się bezpośrednio minąć z drugim psem. Jednak w wielu przypadkach istnieje możliwość odejścia, wejścia w boczną dróżkę i poczekalnia dwóch minut aż drugi pies nas minie. Ignorując tą zasadę prowokujemy zachowania agresywne, a w konsekwencji zwiększamy szanse na wystąpienie problemów behawioralnych.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez PSIA MATKA ™ (@psiamatkapl)

Codzienna nauka

Chciałabym, żeby morał mojego wywodu brzmiał następująco: ucz się psiej komunikacji, szanuj decyzje, jakie podejmuje Twój pies i nie wrzucaj go w sytuacje, w których będzie zmuszony zareagować agresywnie. Temat psiej komunikacji nie jest zero-jedynkowy i dużo w nim niuansów, trzeba być uważnym na detale i dobrze znać swojego psa, by umieć przewidzieć jak zachowa się w danej sytuacji.

Dajcie znać, czy chcecie kolejną część tego psiego słowniczka i czy czegoś nowego się dowiedzieliście.

 

 

Jeden Komentarz

  1. Nie miałam pojęcia o zasadzie nachodzenia na siebie na wprost. Dziękuję za cenną wskazówkę!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *