Shiba Inu – poradnik praktyczny cz. 2

Pierwszą część poradnika na temat Shiba Inu możecie przeczytać tutaj, w drugiej chciałabym napisać o zabezpieczeniu przed kleszczami, pielęgnacji Shiby; Shibie i relacjach z kotami oraz czy Shiba to dobry wybór dla rodziny z dziećmi.

Zabezpieczenie przed kleszczami

Sezon na kleszcze ma się na szczęście ku końcowi, ale wszystkie psy w okresie wiosna-jesień powinny być zabezpieczane. Ryzyko związane z wczepieniem kleszcza i chorobami, które przenoszą jest zbyt duże by bagatelizować temat. Na rynku występują preparaty naturalne i chemiczne; więcej o naszej przygodzie z preparatami naturalnymi napisałam w eko pies, więc w tym miejscu chciałabym się skupić na zabezpieczeniach chemicznych. Jak sama nazwa wskazuje nie są one naturalne i choć różnią się substancją czynną są podobnie toksyczne. Preparaty chemiczne to: płyn do zakraplania na kark, obroże, tabletki doustne oraz spray. Osobiście stosujemy kropelki na kark, firmy PRAC-TIC, ten środek został nam polecony przez weterynarza i sprawdza się. Często pojawia się pytanie czy lepsze są kropelki czy obroża ze względu na gęsty podszerstek u Shib. Czytałam dużo dyskusji na ten temat i oba preparaty się sprawdzają. Nie używamy obroży, ponieważ Noaś generalnie nie lubi obroży (chodzi głównie w szelkach), więc taka forma zabezpieczenia powodowałaby u niego dyskomfort, a druga sprawa to z psem w obroży nie można spać. Zanim podamy psu tabletkę doustną na kleszcze weterynarze zalecają przeprowadzenie kontrolnego badania krwi. Osobiście nie jestem przekonana do takich tabletek, natomiast rozumiem, że jeśli ktoś mieszka w bardzo zakleszczonej okolicy, albo wyjeżdża na długie wakacje i chce mieć „święty spokój” to może o takim rozwiązaniu pomyśleć.

Zaki - VAKA Go You Djenima fot. Jola Łachacz

Zaki – VAKA Go You Djenima fot. Jola Łachacz

Zaki - VAKA Go You Djenima fot. Jola Łachacz

Zaki – VAKA Go You Djenima fot. Jola Łachacz

Zapach Shiby – kilka słów o pielęgnacji

Shiby nie lubią wody, a co za tym idzie nie lubią kąpieli. Nie jest to jakość szczególnie uciążliwe, ponieważ a) shiba jest psem czystym i nie wydziela specyficznego psiego zapachu (wydziela swój shibi zapach porównywany do ugotowanego ryżu 😉 ) b) shiba jakoś szczególnie się nie brudzi, a jeśli już, to z sierści brud łatwo się otrzepuje. Nie zmienia to faktu, że czasem trzeba psa wyczyścić. Jak sobie radzimy? W naszej standardowej pielęgnacji używamy spray micelarny + chusteczki dla bobasa. Generalnie bobasowe mokre chusteczki to u nas codzienność 😀 Najbardziej lubię te z Rossmana firmy Tami. Wycieramy nimi łapki po spacerku i wszystkie inne elementy futerka gdy są przybrudzone (np. zaślinione po zabawie z innym psem 😉 Naprawdę je polecam, nie mają praktycznie żadnego zapachu i ładnie zbierają kurz i brud. Gdy Noaś wydaje mi się przyszarzały, robię kąpiel w misce (kilka kropel szamponu dla psa o ładnym lawendowym zapachu). Biorę jeden ręcznik do moczenia, a drugi do wycierania i w ten sposób sukcesywnie zwilżam psa miksturą a potem go wycieram. Parę razy próbowałam Noaśka wykapać w wannie, ale jest to dla niego taki stres, że daliśmy sobie spokój i tradycyjną kąpiel wykonujemy raz do roku w okresie letni. Wspomniany wcześniej spray micelarny dzięki micelom (specjalnym cząsteczkom) zbiera zanieczyszczenia z okrywy wierzchniej. Działa bardzo podobnie do płynów micelarnych do demakijażu – czytelniczki powinny wiedzieć o co chodzi 🙂 I to w naszym wypadku w zupełności wystarcza do standardowego czyszczenia.

Kazuo – fot. Łukasz Pilak

 

Dbanie o futerko

Czesanie to drugi, a tak naprawdę chyba główny aspekt pielęgnacji Shibiej okrywy. Shiby trzeba czesać, my do tego używamy najzwyklejszego metalowego grzebienia. Fruminatory owszem można u Shiby używać, ale bardzo ostrożnie! Łatwo wyczesuje się zbyt dużo podszerstka i robi się tzw. „łysy pies”. Jest to dość drogie urządzenie, ale jeśli już się na nie zdecydujecie to wybierzcie rozmiar S lub M by czesać z precyzją i nie przesadzić za bardzo. Innym polecanym urządzeniem do czesania Shib są tzw. pudlówki z zabezpieczonami pinami. Shiba linieje dwa razy do roku po 2-3 tygodnie i wtedy wymaga czesania nawet dwa razy dziennie. W okresie bez wylinki, czesze się ją w miarę zapotrzebowania, średnio raz na tydzień. Co nie zmienia faktu, że tak jak już kiedyś pisałam, mieszkanie odkurzamy codziennie 🙂

Shiba Inu i dziecko

shiba inu i dziecko - Swobodne Życie FCI

Właściciele Shib dzielą się na tych, którzy deklarują, że ich pies lubi dzieci albo nie. Zastanawiam się czy psy nie przyjmują ludzkich preferencji swoich opiekunów w tym zakresie 😉 Tak czy inaczej wszyscy są zgodni, że Shiba się bawi z dzieckiem wtedy kiedy to Shiba ma na to ochotę. Gdy ochoty nie ma, może pokazać zęby ale zazwyczaj po prostu odchodzi. Nie sądze by Shiba zaatakowała dziecko – nie słyszałam nigdy o takim przypadku. Ale na pewno nie jest to rasa, która będzie się bawić długo i namolnie z dzieckiem. Shiba raczej nie będzie „pilnować” wózka, zgadzać się na każdego zachowanie dziecka czy w inny sposób dostosowywać się do naszych oczekiwań. Jeśli my uwzględnimy potrzeby naszego psa, dziecka, i zaspokoimy je obydwojgu, to myślę, że taki duet może być zgrany.

Noaś nie lubi dzieci piszczących, biegających, machających nadmiernie łapkami (szczeniaków też nie lubi, żeby nie było) i choć nigdy nic się nie wydarzyło złego w kontakcie z dzieckiem, to zawsze mam na oku interakcje z dziećmi. Mieliśmy sytuację, że dziecko wbiegło na mojego psa, drugie dziecko rzuciło mu się na szyję i choć nic się nie stało to widziałam dyskomfort u Noasia.  Shiby są niezwykle zwinne, skoczne i szybkie jak błyskawica, ich nagłych ruch/skok może czasem przestraszyć dziecko, szczególnie takie, które nie jest przyzwyczajone do obcowania z psem.

Shiba Inu i koty

Akihiko – Zaklęty Sad fot. Marta Bystroń-Ludwikowska

Obiegowe opinie mówią, że psy z kotami się nie lubią, ale wiele domów ma u siebie i kota i psa, więc może to jednak mity? Shiba jest tą rasą, która współgra z kotem – oczywiście jedno do drugiego musi się przyzwyczaić, ale generalnie Shiby na koty nie polują. Często właściciele kotów szukając psa, do towarzystwa, z premedytacją wybierają Shibę, właśnie z uwagi na to, że Shiby dość łatwo dogadują się z kotami. Ja za kotami nie przepadam, więc Noaś nie będzie miał przed sobą tego wyzwania 🙂 A japońska legenda mówi, że Shiba to połączenia smoka z kotem!

Podziękowania

Dziękuję za udostępnienie zdjęć: Joli Łachacz i Zakiemu Sagitta Polaris FCI, Łukaszowi Pilakowi i Kazuo przepiękne foty !! zobaczcie ich więcej GALERIA, Marcie Bystroń-Ludwikowska i Akihiko Wiśniowy Sad PL Siberian Cattery, Mariusz Matusiak Swobodne Życie FCI.

Jeśli zainteresował Cię ten wpis i masz ochotę poczytać więcej o rasie Shiba, a także o naszej z Noah historii, już jest dostępna książka MOJA SHIBA 🙂 KLIK

 

7 komentarzy

  1. Pingback: Shiba Inu

  2. Pingback: Shiba Inu - rasa dla wytrwałych

  3. marcel kowalski

    dziekuje bardzo za informacje i ladne zdiecia 🙂

    • I ja dziękuję. W drugiej połowie listopada powinna się pojawić moja książka o Shibie będzie można jeszcze więcej poczytać i pooglądać 🙂 Zapraszam!

  4. Maria

    wyglądają na miłe w dotyku, ale znam je tylko z azjatyckich filmików na YT ale muszę je kiedyś dotknąć, ich futerko mnie do tego prowokuje

    • Fajnie je poznać dogłębnie, mają ciekawy charakter, nie tylko futerko.

  5. Patrycja

    Mając 11-letniego kocura sprowadziłam do naszego domu shibę-psa. Pies stał się właścicielem kota. Pilnuje i alarmuje kiedy kota należy wpuścić do domu. Zagania go wręcz do domu. Ostatnio wylizywał mu zranioną łapkę. Jest tylko problem kiedy chce się z nim bawić- po psiemu czyli w formie zapasów, chapania za uszka, ponieważ kocura już nie interesują młodociane harce wtedy usuwa się po angielsku poza zasięg psa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *