Sylwester z psem – Miedzygórze

2018 rok przywitaliśmy w Międzygórzu – małej, urokliwej ale jakby zapomnianej mieścince w Kotlinie Kłodzkiej. Od Warszawy dzieli ją 4,5 h z zegarkiem w ręku, była to przyjemna przejażdżka po wojażach do Kołobrzegu. To już czwarty Sylwester w życiu Noaśka. Pierwszy przeżywał dość spokojnie, ale w ostatnim roku pojawiła się u Noasia jakby większa wrażliwość na hałasy, więc tym razem chcieliśmy gdzieś wyjechać. Skrycie marzyłam sobie, że może na odludziu nie będą strzelać i na większym luzie wejdziemy w Nowy Rok, a jak było to napiszę w dalszej części wpisu.

Miejscówka

Zatrzymaliśmy się w pięknym pensjonacie o wdzięcznej nazwie Willa Pepita i Titina. Pensjonat składa się z dwóch willi Titiny (tu nocowaliśmy) i Pepity (w tej willi są posiłki) położonych tuż obok siebie. Obie są bardzo urokliwe i najlepiej sprawdzić na stronie www dostępne pokoje i wybrać taki, który najbardziej Wam pasuje.

Willa Titina – źródło zdjęcia www.villapepita.pl

Willa Pepita – źródło zdjęcia www.villapepita.pl

Wille akceptują zwierzęta i pobierają opłatę 30 zł za dobę. Nie jest to mało, ale stwierdziłam, że z uwagi na wyjazd Sylwestrowy mogę zaszaleć 😉  BTW ostatnio rezerwowałam pobyt gdzieś pod Warszawą i na hasło przyjedziemy z psem uzyskałam odpowiedź – opłata za psa 100 zł za jedną dobę ??? Oczywiście zrezygnowałam, a psiolubność tego miejsca poddaję szerokiej wątpliwości. Tak więc 30 zł dopłatę za pobyt w miłych warunkach uważam za akceptowalną.

Klimatyczne wnętrza – Willa Titina

willa-titina-miedzygorze

Klimatyczne wnętrza cd.

Wracając do Międzygórza 🙂 Jak sama nazwa wskazuje miasteczko położone jest między wzgórzami, co daje wrażenie otulenia i kameralności. Międzygórze składa się z jednej głównej ulicy wzdłuż której płynie strumień i rozciągają się malownicze pensjonaty. Część z nich wygląda na opuszczone, a część całkiem nieźle działa.

Willa Millennium

Po drugiej stronie strumienia rozciąga się Śnieżnicki Park Krajobrazowy, a tuż za Międzygórzem rozpoczyna się kilka szlaków turystycznych, w tym droga na Śnieżnik, o którym pisał np. Bohun pies.

Noaś dogsplorer 🙂

Nasz pobyt był dość krótki, bo spędziliśmy tam tylko 3 doby, ale i tak każdy spacer to była przyjemność i oderwanie się od warszawskich realiów. Udało nam się zwiedzić wodospad Wilczki, do którego można dojść w 15 minut spacerkiem, właściwie z każdego miejsca w Międzygórzu.

Wodospad Wilczki

 Sylwester – marzenia a rzeczywistość

Na wieczór Sylwestrowy mieliśmy wykupioną kolację w naszym pensjonacie. I tuż przed 20 rozległy się pierwsze wystrzały. Nowe miejsce, inna akustyka i Noaś wpadł w popłoch 🙁 Tak więc szybko zrewidowaliśmy nasze plany na ten wieczór, w dużym pośpiechu zjedliśmy kolację i… wróciliśmy do pokoju by wspierać Bobka. Około 24 oczywiście nie obyło się bez strzelaniny, a mały znów dość mocno to przeżył 🙁 Oszczędzę Wam zdjęcia Bobasa wtulonego w kocyk i nasze nogi.

Tak czy inaczej nasz pobyt uważamy za bardzo udany. Piękne widoki, cisza, spokój, smaczna kuchnia i mało ludzi <3 – na pewno jeszcze kiedyś wrócimy do Międzygórza. A jeśli znacie miejsca na Sylwestra gdzie nie ma żywego ducha i nikt nie odpala fajerwerków, to dajcie znać w komentarzach 😉

Szczęśliwego Nowego Roku☺️#psiamatka

Post udostępniony przez Psiamatka (@psiamatka)

Czytaj więcej