A Twój pies jaką ma osobowość?

Ten wpis jak zwykle będzie trochę zahaczał o Shiby i ich charakter. Kto chce poczytać o naszych początkach z Noasiem zapraszam do wpisu 2 lata z pierwotniakiem. Napisałam go kilka lat temu – przez ten czas jeszcze bardziej poznałam i zrozumiałam Shiby.

Jak zmienia się pies?

Noaś we wrześniu 2017 skończył 4 lata, jest już dorosłym, zrównoważonym psem. Dodam także, że przez ten czas nie spędziłam ani jednej nocy bez Noaśka. Dzień po dniu obserwuję jak dorasta. Większość spacerów również robię ja. Mój dzień, wakacje i wszelkie inne plany są układane pod Noasia. Jesteśmy nierozłączni, tak po prostu. Uwielbiam dzielić z nim swoje życie. Oczywiście mam czasem momenty frustracji, szczególnie gdy za oknem jest -15 stopni, a i tak trzeba spacer zrobić albo gdy oporuje na spacerze w klasyczny shibowy sposób xD ale generalnie nie narzekam. Bardzo cieszę się, że – choć z przypadku – trafiłam na rasę, która tak do mnie pasuje.

Jego wysokość Bobo 🙂

Typy osobowości

To, że ludzie są różni wiemy nie od dziś, a to, że psy różnią się od siebie widzimy na każdym spacerze. I nie chodzi tylko o wygląd i wychowanie – nasze psy tak jak i my mają swoje cechy, które można porządkować w zbiory. Często mówi się, że człowiek upodabnia się do swojego psa. Dzieje się tak w relacjach pies-człowiek opartych na wzajemnej wymianie. Myślę, że pies jako jednostka zależna od człowieka musi się do niego dopasować: do jego trybu życia, spędzania wolnego czasu i aktywnościZ całą pewnością jednak istnieją połączenia lepsze i gorsze, a osobowość naszego psa może idealnie pasować do naszej.

Kąsek teorii

Jedna z koncepcji psychologicznych Carla Gustava Junga dzieli ludzi na introwertyków i ekstrawertyków. Są to dwa ogólne typy postaw, które wyrażają kierunek, w jakim zmierza energia psychiczna. Ekstrawertyk kieruje swoje zabiegi adaptacyjne i reakcje na zewnątrz, sterują nim oczekiwania i potrzeby środowiska społecznego. U introwertyka natomiast, libido realizuje się poprzez subiektywne stany wewnętrzne i procesy psychiczne, a pierwszą reakcją introwertyka na nieznane środowisko jest wycofanie. (źródło Wikipedia)

„Introwertycy i ekstrawertycy na te same wydarzenia społeczne reagują zupełnie inaczej. Niestety, w naszej kulturze jako ideał promuje się ekstrawersję. (…) Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, ile cennych cech posiadają introwertycy.  Zarówno introwertycy, jak i ekstrawertycy uważają, że introwertycy powinni być bardziej otwarci, lubić huczne przyjęcia i nie powinni chcieć tak wiele czasu spędzać w domu! Lista społecznych zaleceń dla introwertyków nie ma końca.”

~Introwertyk i Ekstrawertyk w sidłach miłości M. Olsen Laney, M. Laney

Żyjemy w kulturze, w której ekstrawersja jest postrzegana jako atrakcyjniejsza. Na pewno jest bardziej adaptacyjna – tłumy w sklepach, na ulicach, w parku. Mieszkańcom dużych miast ciężko znaleźć miejsce gdzie nie ma ludzi lub porę spacerową bez tabunu psów. Raz na jakiś czas taki spacer mi nie przeszkadza, ale zdecydowanie wolę te chwile gdy park jest cały dla nas. W spokoju mogę  wówczas kontemplować przyrodę  bez odganiania się od cudzych psów lub odpowiadania na N razy słyszane pytania „Dlaczego piesek jest na smyczy” „Jaka to rasa?” itp. Dla ekstrawertyka to może była miła pogawędka taki „small talk” dla introwertyka zupełnie niepotrzebne zajście, które go dekoncentruje. Często introwertycy mogą być odbierane jako osoby niemiłe albo odludki – ale to nie prawda 🙂 po prostu nie poszukujemy doznań na każdym zakręcie, a w interakcje z innymi ludźmi wchodzimy rozważnie.

Introwertyk czy Ekstrawertyk?

Jak już pewnie się domyślacie plasuję siebie jako Introwertyka. Lubię spędzać czas sama, nie lubię głośnych miejsc i dużej ilości ludzi. Raz na jakiś czas mam zryw i idę na imprezę, szalone zakupy albo coś innego na co w standardowym trybie nie mam energii. Regeneruję się tylko w ciszy i spokoju, czytając książkę, myśląc o niebieskich migdałach, projektując produkty do Psiejmatki 🙂 Nie lubię absorbujących ludzi, a tym bardziej psów; psów, które chodzą za nami krok w krok albo ciągle szczekają. Lubię, kiedy ktoś szanuję moją przestrzeń osobistą, daje mi czas do zastanowienia i ogólnie jest nie narzucający. Wielu moich znajomych dziwi się, że postrzegam siebie za introwertyka, bo przecież widzi mnie głównie w sytuacjach społecznych 😉 ale prawda jest taka, że baterie ładuje głównie w samotności albo z najbliższymi.

Podobno jesteśmy podobni 🙂

A jak jest z psami?

Z moich obserwacji spacerowych wynika, że psy również dzielą się na te bardziej i mniej towarzyskie. Komunikacja między psami wygląda jednak trochę inaczej niż u ludzi. Psy wąchają teren (krzaczki, podłoże i inne miejsca, na których inne psy mogły zaznaczyć swoją obecność) i dzięki temu dowiadują się kto tu był, co zjadł i w którą stronę poszedł. Podchodzenie do siebie i wylewne powitania są zbyteczne, choć każdy ma na pewno na swoim rewirze Frania/Franię, który radośnie podbiegnie do każdego psa zaznaczając swoją obecność, a jego opiekun w pełni rozumie to zachowanie. Myślę sobie, że to są właśnie ekstrawertyczne duo-packi 🙂

Gdybyśmy introwertyzm i ekstrawertyzm przełożyli na psi świat to:

  • Introwertyk to typ psa, który lubi robić spacery samodzielnie, najlepiej w spokojnej i znanej okolicy, gdy napotka psyjaciela to się z nim przywita i pójdzie w swoją stronę, raz na jakiś czas umówi się na „wspólny spacer”. Nieznane psy będzie ignorował wąchając intensywnie krzaczki, a gdy nie będzie mieć wyjścia jasno i wyraźnie postawi granicę, że nie ma ochoty na spoufalanie.
  • Ekstrawertyk w wersji psiej z wdzięcznością i radością będzie witał się z psami i człowiekami napotkanymi na drodze, ba będzie celowo wybierał miejsca spacerowe, w których znajdzie się jakiś kompan. Opiekun psiego ekstrawertyka jeśli podziela upodobania psa będzie mieć stałych współ-spacerowiczów ewentualnie będzie umilała sobie czas rozmawiając przez telefon 🙂 Spotkanie grupowe dla psich ektrawertyków to fantastyczny sposób spędzania czasu.

Kazuo i spółka fot. Łukasz Pilak

Osobowość Shiby

Gdybym miała umieścić Shibę na krzywej Introwersja – Ekstrawersja uplasowałabym ją gdzieś pośrodku bliżej Introwersji jednak. W ankiecie, którą organizowałam na grupie Shiba Inu Warszawa i okolice, większość posiadaczy shibulców oceniło siebie jako duety Introwertyczne. Ale zdarzały się komentarze o Shibach ekstrawertykach 🙂

Myślę, że Noaś ma podobnie do mnie. Ma swoich wybranych psich przyjaciół, inne znajomości zawiera dość skromnie lub zupełnie unika obcych psów. Nachalnych podbiegaczy odstrasza. Lubi gości przychodzących do nas  do domu i moją obecność, ale ewidentnie widzę, że gdy za długo siedzę w domu to z niecierpliwością czeka, aż wyjdę. On wtedy smacznie śpi i nikt mu nie przeszkadza. Co ciekawe gdy wrócę szybciej niż zwykle np. po pół godziny to nie ma z jego strony wylewnego witania tylko raczej niemrawe spojrzenie: „No cześć – to już jesteś ? :|” Inaczej wygląda sytuacja gdy wracam po 3 godzinach, tańców i buziaczków przy drzwiach nie ma końca.

Z racji tego, że jesteśmy „nierozłączni” Noasiek jest przyzwyczajony do tego, że odwiedzamy razem kawiarnie i inne miejsca do których można wejść z psem ale nie powiedziałabym, że sprawia mu to wielką przyjemność. Trzeba pamiętać, że uwarunkowania rasy mają także ogromne znaczenie i Shiba jako pies stróżujący jest psem bardzo czujnym, wrażliwym na dźwięki, obce osoby itp.

 

 

Myśliwy, szaman a może ambiwertyk?

Pojęcie ambiwertyka, który łączy oba typy (introwersja-estrawersja) wprowadził Hans Eysenck. Najprościej mówiąc jest to osoba, która lubi przebywać z ludźmi ale dobrze się czuje także bez nich. Jest to typ najbardziej stabilny, umiejący się odnaleźć w różnych okolicznościach. Warto też pamiętać o tym, że skala Introwersja-estrawersja jest swoistym kontinuum i w danym okresie życiowym może nam się przesuwać w jedną albo w drugą stronę.

Na zakończenie cytat ku pokrzepieniu Introwertyków i Ekstrawertyków innej znanej pani psycholog Marie-Louise von Franz, która jednoznaczenie wskazuje, że każdy ma coś do zrobienia na tym świecie i trzeba po prostu znaleźć odpowiednie dla siebie miejsce i partnera/partnerkę również w psim wydaniu 🙂

„Antropologiczne odkrycia wskazują, że rodzaj ludzki żył pierwotnie w małych grupach plemiennych o liczebności około 20-30 osób, wsród których zazwyczaj 2-3 osoby były utalentowanymi introwertykami mającymi osobiste wewnętrzne doświadczenia. Pełnili oni funkcję przewodników duchowych podczas gdy silni myśliwi czy wojownicy pełnili funkcję ziemskich przewodników.”

 

Noaś dziękuję za uwagę 🙂

Jeśli podobał Ci się ten wpis podziel się swoimi odczuciami w komentarzu, będzie nam z Noaśkiem bardzo miło :)

 

Więcej zdjęć Kazuo Łukasz Pilaka znajdziecie pod adresem TUTAJ
Fotki Noaśka cykała Zuzanna Rutkowska KLIK
Czytaj więcej