Psi raj – wczasy z psem w Kołobrzegu

Są takie miejsca na ziemi, do których chce się wracać. Nie raz, nie dwa, ale ciągle. A gdy się tam nie jest, myśli się i planuje grafik tak, by wrócić jak najszybciej. Takie miejsce znalazłam w Kołobrzegu, gdzie do morza blisko, a i tłumów brak. Taki mały raj dla mnie i mojego psa.

Nim w moim życiu pojawił się Noaś, na wszystkie urlopy wyjeżdżałam za granicę do „ciepłych krajów”. Wśród wielu powodów były te prozaiczne: urlopy w roku ma się dwa i chciałam mieć gwarantowaną pogodę. Jestem typem, który woli morze od gór oraz leniwe czytanie książek od zwiedzania czy wspinaczki. Jak już zapewne wiecie decyzja o Noaśku należała do tych emocjonalnych, więc nie myślałam „jak to będzie z wakacjami” a życie pokazało, że nie chcę się z nim rozstawać gdy wyjeżdżam na urlop. I tak najprostszy urlop na jaki możemy pojechać razem, to polskie morze.

Pierwszy raz wybraliśmy się tam gdy Noaś miał 7 miesięcy. Przypadkiem wybrałam małą miejscowość Gąski w województwie zachodniopomorskim i gdy zobaczyłam tamtejsze plaże to się zakochałam 😀 Zachodnioporskie przez Warszawiaków jest niedoceniane, bo jedzie się tam dość długo. Do Kołobrzegu, autem to wyprawa ok 6,5 h. Pociągiem bez przesiadki 6 h 16 min. Ale popatrzcie na te fotki, naprawdę warto 🙂

nasza plaża w Kołobrzegu jeszcze mało zielona bo po za sezonem

a tak wygląda plaża w pobliskim Trzesaczu, na początku sezonu, czerwiec 2017

Plaża w Ustroniu Morskim na filmiku poniżej też niczego sobie:

Wild shiba 😀 #psiamatka #shibainu #wakacjezpsem #urlopik #psieharce

Post udostępniony przez Psiamatka (@psiamatka)

Jak sami widzicie plaże w zachodniopomorskim należą do tych szerokich i niespecjalnie zatłoczonych (w sezonie na głównych plażach oczywiście są ludzie, ale śmiem twierdzić, że zawsze jest ich trochę mniej niż chociażby w Trójmieście). Niekwestionowanym plusem i gwarantem swobodnych spacerów są psie plaże, które w Kołobrzegu są dwie:

  1. Plaża dla psów Podczele Kołobrzeg ok. 800 m na wschód od ul. Brzeska, 78-106 Kołobrzeg, współrzędne 54.200358, 15.671375    
  2. Plaża dla psów Radzikowo Kołobrzeg, wejście na plażę przy przedłużeniu ul. Plażowej, współrzędne: 54.1725, 15.516469

Tak wygląda wejście na Strefę Zwierząt od strony Radzikowa

A to już na plaży 🙂

#plażadlapsów @droonka 😊🐾

Post udostępniony przez Psiamatka (@psiamatka)

Droga do plaży biegnie przez lasek, więc najpierw robimy spacer higieniczny a potem drepczmy wzdłuż morza. Sama plaża niczym się nie różni od tej tradycyjnej –  jest czysta, szeroka, miejscami zacieniona, pieski mogą na niej szaleć do woli, choć zgodnie z regulaminem powinny być na smyczy (pod kontrolą opiekuna). Dodatkowo mamy na niej podajniki z woreczkami oraz kubełki na psie odchody. 

Uwielbiam poranki na plaży, zawsze po spacerze sobie nieśpiesznie czilujemy i wchłaniamy jod 😉

#mydogismysoulmate #shibainu #psiamatka #naplaży #psiaplaża 💖😊#rottlove

Post udostępniony przez Psiamatka (@psiamatka)

Na mapce wygląda to mniej więcej tak:

Psia Plaża, Sklep Zoologiczny – Kołobrzeg

Na mapce zaznaczyłam też największy w Kołobrzegu (i tak naprawdę jaki w życiu widziałam) sklep zoologiczny sprytnie ukryty w Centrum Ogrodniczym Żulicki. Wybraliśmy się tam, gdy wyjazd nam się przedłużył i musiałam zakupić dodatkową karmę. Czego tam nie ma 😀 Jak będziecie w Kołobrzegu to szczerze polecam wybrać się w odwiedziny.

Nocleg

Noclegów w Kołobrzegu jest mnóstwo, i nawet goście z psami nie powinni mieć problemu. Odkąd mamy dostęp do prywatnego mieszkania nie szukam już innych opcji. Ale zrobiłam mały research i najbliżej zejścia na psią plażę w Radzikowie jest Baltic Plaza, który akceptuje pobyt z psem. Jest to niestety dość drogie miejsce (za psa się dodatkowo płaci), i jeśli chcecie mieć po prostu blisko do plaży i względny komfort to najlepiej poszukać kwater prywatnych, których jest naprawdę sporo wzdłuż ulicy Klonowej. Wystarczy wejść na Google Maps i powybierać.

Gdzie zjeść, co zobaczyć?

Na jedzenie zazwyczaj chodzimy bez psa, ale w wielu miejscach w Kołobrzegu, pieski są mile widziane. Mam wrażenie, że Kołobrzeg jest przyzwyczajony do turystów z psami i nie jest to żadne „widzimisię”. Jednym z takich miejsc jest Mocca Bar tuż przy porcie. Obowiązkowo wpadnijcie na rybkę do Rewińskich – kultowa smażalnia ryb z widokiem na morze (tutaj niestety nie wejdziemy z psem). Atrakcją w samym Kołobrzegu jest nowo otwarte molo, które wieczorem jest przyjemnie podświetlone. Niedaleko od Kołobrzegu, znajduje się Dźwirzyno gdzie bardzo smacznie zjecie w MESA Grill Restaurant Cafe. Wybierzcie się też na wycieczkę do Trzęsacza, gdzie są stare ruiny Kościółka a plaża jest zjawiskowa <3

To co, widzimy się w Kołobrzegu? 😉

Podobał Ci się ten wpis? Zostaw komentarz, zapisz się do newslettera, albo zajrzyj do naszego butiku 🙂

Czytaj więcej
gdzie na wakacje z psem

Psiolubne miejsca – wakacje z psem

Odkąd stałam się opiekunką cudownego psiego urwisa moje plany urlopowe uległy totalnej metamorfozie. Wcześniej wakacje liczyły się tylko za granicą i najlepiej samolotem, teraz pozostają Polska i auto na wspólne wypady. Z Noasiem podróżowałam od szczeniaka, w związku z tym mamy już kilka ciekawych miejsc do polecenia na wakacje z psem. Wakacje tuż, tuż, więc pomyślałam, że podzielę się z Wami naszymi sprawdzonymi miejscówkami.

W maju zeszłego roku potrzebowałam odpoczynku, resetu, byle daleko i najlepiej nad morzem. Kto zna to uczucie, gdy wychodzi się na szeroką piaszczystą pustą plażę, słychać tylko szum fal i cichy świergot ptaków? Psiamatka to uczucie uwielbia i każdemu poleca 🙂 Szukałam miejsca maksymalnie blisko morza i takie miejsce znalazłam w Gąskach woj. zachodniopomorskie w apartamentach Spokój i Dobro. Są to dwa samodzielne mieszkanka, położone w pierwszej zabudowie od linii brzegowej, oddzielone od morza krótkim kilkuminutowym spacerkiem. Generalnie słychać szum fal w pokoju 😉 Apartamenty położone są wśród niezagospodarowanych działek i pól, więc na spacer wychodzi się od razu. Właścicielami miejsca jest sympatyczne małżeństwo, które mieszka w tym samym domu co apartamenty, ale naprawdę jest to niezauważalne (choć wiem, że niektórzy wolą klimat zupełnej anonimowości). Dla mnie osobiście problemem było ogrodzenie z bali, które nie uchroni Noaśka przed ucieczką. To zresztą stało się na plaży, dzikie zwierze spuszczone, na przepięknej, prawie pustej plaży, pognało w siną dal, nabierało prędkości światła, mijało mnie i znów gnało. Na szczęście, w którymś momencie się opamiętało i przybiegło na zawołanie. Tak więc, gdy ja leżałam na leżaczku w ogrodzie obok domu, Noaś leżał pod leżaczkiem ale jednak na lince. Sam apartament to dwa pokoje: jeden z nich klasyczna sypialnia, drugi połączony z dobrze wyposażoną kuchnią, łazienka z prysznicem i przedpokój. Dla urlopujących się są przygotowane leżaki, parawany, a nawet specjalny koc termiczny, który można zabrać na plażę przed sezonem. Jedzenie można przygotowywać na miejscu, albo dojeżdżać do Kołobrzegu ok 15 min autem. Spacerem można dojść do Ustronia Morskiego, latarni w Gąskach, albo Sarbinowa i we wszystkich tych miejscach można znaleźć coś obiadowego do jedzenia. My jeździliśmy głównie do Kołobrzegu, gdzie we wszystkich knajpkach, w których byliśmy nie było problemu z pieskiem. W sezonie dużo punktów do stołowania się jest też w samych Gąskach, ale my z nich nie korzystaliśmy bo byliśmy tam w maju 🙂 Za pieska w Spokój i Dobro się nic nie płaci, a przynajmniej takie zasady obowiązywały w zeszłym roku w maju 🙂 (edit: chodzi o rok 2014)

Senny Noaś

Senny Noaś jeszcze bez matki.

Noaś_Psiamatka.pl

Noaś (7m) – Hemingway

Noaś, Psiamatka.pl

Noaś (7m) – Słoneczny Patrol

Kolejnym miejscem, które Psiamatka może polecić z czystym sumieniem to apartamenty Zamkowa 15 w Krakowie. Apartamenty Zamkowa 15 to w pełni wyposażone przestronne mieszkanka, urządzone w nowoczesnym stylu. I tu ponownie po innym naszym wyjeździe, przekonałam się, że Noaś najlepiej czuje na wakacjach mieszkając w mieszkaniu, które bardzo przypomina nasze. Chaty z bali choć klimatyczne, pachną za bardzo, i za bardzo trzeszczą 😉 powodując ciągłą czujność mojego psiaka.

Apartamenty Zamkowa 15 są położone w odległości krótkiego spaceru (ok 10 min) od Rynku Głównego, przy ruchliwej ulicy. Część apartamentów ma okna właśnie na nią co może być uciążliwe, inne są usytuowane od strony małej uliczki i tu na pewno będzie bardziej komfortowo. Na spacery wychodziliśmy na bulwary wzdłuż Wisły, które są położone tuż za rogiem. Na krótki, kilkudniowy pobyt zdawały rezultat, ale ogólnie w Krakowie do spacerów polecamy park Bednarskiego. Na jedzenie chodziliśmy do Zupitto – vegańskiej knajpki tuż obok apartamentów, gdzie spokojnie można wejść z pieskiem. Skusiliśmy się też na pizzę, podobno najlepszą w Krakowie. I tutaj niestety nie mogliśmy wejść z pieskiem, o czym informował znak na drzwiach, ale Psiamatka nie odpuściła, zapukała i powiedziała, że chce zamówić pizzę na wynos, ale jest z pieskiem i jak możemy to rozwiązać? Obsługa była na tyle uczynna, że powiedziała, żebym przyszła za 10 min i żebym poczekała w holu, z którego odebrano ode mnie pieniądze i dano mi pizzę do łapki. Można? Można 🙂 W Apartamentach Zamkowa 15 obowiązują dodatkowe opłaty za pieska 20 zł/doba.

Noaś_Psiamatka

Noaś na krakowskich włościach.

W dolnośląskim w zeszłym roku byliśmy dwa razy i raz spaliśmy w samym centrum Wrocławia na Rynku co miało swoje plusy i minusy. Natomiast drugą ciekawą miejscówkę znaleźliśmy przy okazji wyprawy na Akita Cup i Shiba Nippo – wówczas nocowaliśmy w gospodarstwie agroturystycznym połączonym ze stadniną koni Agro hippika w Kondratowie koło Legnicy. Budynek świetnie odrestaurowany, w klimacie, znajduje się w pięknym choć mokrym miejscu (proponuję wziąć kalosze), więc od razu po wyjściu z apartamentu zaczynaliśmy spacer. Nocowanie na wsiach ma zalety, w postaci przyjemnego otoczenia na wyciągnięcie ręki, minusem są natomiast wiejskie burki, które niestety latają luzem i straszą. Właściciele Agrohippiki, mają dwa psy, które też dość często biegają luzem i raz mieliśmy mało przyjemne spotkanie, ale nie zepsuło to całego pobytu. Pokoje są bardzo czyste i przestronne, spokojnie pomieszczą liczne stada 🙂 Śniadania można zamówić na miejscu, ale obiady należy ustalić wcześniej z gospodarzami. Można też szukać jadłodajni w okolicznych miasteczkach, co jednak wiąże się z wyprawami autem. Z Agro Hippika nie mamy niestety żadnych zdjęć bo Psiamatka ogólnie jest mało zdjęciowa 😉 Ale na stronie można znaleźć galerię. Za pieska obowiązuje opłata 20 zł za dobę, ale szczerze mówiąc nie pamiętam czy nie udało się Noasia przemycić w gratisie 😉 za zgodą gospodarzy oczywiście 😀


Od roku 2016 do naszych wakacyjnych psiolubnych miejsc dołączył Kołobrzeg, który nieznacznie eksplorowaliśmy w 2014 roku przy okazji wizyty w Gąskach, wtedy też Psiamatka zakochała się w zachodniopomorskich plażach.

Szeroka, czysta, pachnąca morską bryzą plaża niczym Agadir w Maroko – proszę bardzo, takie cudo znajdziecie na oddalonych od centrum plażach Kołobrzega. Wspaniałą decyzją w naszej rodzinie pojawiło się w tym roku mieszkanie, właśnie w Kołobrzegu, 350 metrów od mało uczęszczanej plaży, jedno zejście dalej od Psiej plaży! 😀 Droga do morza biegnie przez lasek, więc najpierw robimy przyjemny spacer a potem szalejemy/wypoczywamy na plaży. Noaś bez problemu zostaje sam w domu, więc gdy bezpiecznie śpi w zacienionym mieszkaniu, my możemy plażować do woli. Nasza kwatera znajduje się na komfortowym, nowym OSIEDLU POLANKI i sprawdziłam, że na booking.com są oferty mieszkań na wynajem, na pobyty wakacyjne, ale trzeba dopytać o pobyt z pieskiem. Oczywiście nie każdy musi lubić taki klimat wypoczynku na nowowczesnym osiedlu, ale doceniam: lokalizację, bliskość psiej plaży, lasku i ścieżek rowerowych i nie narzekam 🙂 Chciałam jeszcze napisać dwa słowa o samej psiej plaży w Kołobrzegu, nasza jest położona od Osiedla Radzikowo – do ostatniego zejścia na plażę do granicy z Grzybowem i mamy tutaj podajniki z woreczkami oraz kubełki na psie odchody. Po za tym plaża nie różni się niczym od tej „niepsiej” – jest czysta, szeroka, miejscami zacieniona, pieski mogą na niej szaleć do woli choć zgodnie z regulaminem powinny być na smyczy (pod kontrolą opiekuna). Po za sezonem widziałam nieliczne pieski, większość biegała luzem, ale nikt do nas nie podbiegał. Noaś zawsze był na długiej lince. Tak więc będziemy tu wracać i nawet długa podróż z Warszawy nam nie straszna 🙂

PS: od maja ruszyło Pendolino do Kołobrzegu – to super opcja i też o nie myślimy.

13340128_1029209537127116_392485723469266136_o

Noaś podbija strefę spacerów ze zwierzętami! Jak widać puściutko 🙂

13346154_1029209460460457_6871461280249404789_o

Byliśmy, zdobyliśmy 🙂

 

13403882_1029209783793758_1404238829360349591_o

Chwilo trwaj 🙂

Czytaj więcej